
Liczby mówią więcej niż słowa: w ciągu sześciu dni Polacy zebrali ponad 5 milionów złotych na generatory prądu i stacje ładowania dla zamarzającego Kijowa. A to tylko w ramach jednej inicjatywy humanitarnej. Równolegle Polska nadal zbroi Ukrainę. W kolejce czeka 47 pakietów pomocy wojskowej o wartości do 230 milionów euro.
Rosja nadal zadaje masowe ciosy infrastrukturze Ukrainy. Sytuację komplikuje mroźna zima. Najbardziej krytyczna sytuacja ma miejsce w Kijowie. Mieszkańcy nadal żyją w warunkach awaryjnych odcięć energii elektrycznej, przerw w dostawach ogrzewania i wody. Po ataku w nocy 9 stycznia burmistrz Kijowa Witalij Kliczko wezwał nawet mieszkańców, którzy mają taką możliwość, do tymczasowego opuszczenia miasta. Rosyjskie ataki spowodowały wówczas, że ponad 6 tys. budynków wielorodzinnych pozostało bez ogrzewania.
Polska odpowiedziała na wezwanie do pomocy zamarzającej Ukrainie. W ciągu sześciu dni w ramach akcji charytatywnej „Ciepło z Polski dla Kijowa”, zainicjowanej przez fundację Stand With Ukraine we współpracy z organizacjami społecznymi, zebrano już ponad 5,3 mln złotych. W akcji wzięło udział ponad 42,5 tys. osób.
W ciągu niecałego tygodnia organizatorzy akcji kilkakrotnie podnosili poprzeczkę zbiórki. Pierwotnym celem było zebranie pieniędzy na 100 generatorów. Potrzebna kwota została zebrana w ciągu kilku godzin.
„Drodzy przyjaciele, wasza solidarność jest po prostu niesamowita. Podnosimy cel do 2 milionów złotych. Dzięki waszym darowiznom możemy zrobić znacznie więcej, niż planowaliśmy” – napisali wówczas organizatorzy zbiórki. Kolejny pułap, pięć milionów, został przekroczony wieczorem 21 stycznia.
„Odczuwam dokładnie to samo, co pamiętam z 2022 roku, kiedy cała Polska zjednoczyła się, aby wesprzeć Ukrainę w obliczu rosyjskiej agresji. To, co dzieje się obecnie wokół naszej zbiórki funduszy, jest dla mnie absolutnym dowodem jednego: trolli i boty mogą pisać w komentarzach, co chcą, a Polacy i tak robią swoje. Pomagają. Są solidarni. Mają ogromne serca” – skomentowała sytuację Natalia Panchenko, prezes Fundacji Stand With Ukraine.
„Nasi sąsiedzi pokazali prawdziwe polskie przywództwo” – powiedział minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiga, dodając, że polecił wszystkim placówkom dyplomatycznym za granicą „rozpocząć pilne kampanie zbierania funduszy”, podobne do polskiej.
„Nie chodzi tylko o datki – chodzi o poczucie, że nie jesteśmy sami. Chodzi o przekonanie, że Rosji nie uda się złamać nas swoim zimowym terrorem. Chodzi o to, aby udowodnić, że jedyną odpowiedzią na ich okrucieństwo będzie jeszcze większa siła i globalna jedność we wsparciu Ukrainy – zarówno na poziomie makro, jak i między ludźmi” – napisał szef MSZ Ukrainy.
„Ciepło z Polski dla Kijowa” – największa i najbardziej widoczna kampania. W rzeczywistości w Polsce jest znacznie więcej osób i organizacji, które pomagają Ukrainie od prawie czterech lat pełnej wojny.
„Wschody” opublikowały filmik o organizacji „Odwaga nie zna granic”, której wolontariusze od 2022 roku tkają sieci maskujące dla ukraińskich żołnierzy:
Inną ważną częścią pomocy dla Ukrainy jest pomoc wojskowa.
Nowy pakiet pomocy wojskowej od Polski, który Ukraina ma otrzymać w najbliższych miesiącach, szacowany jest na 220–230 mln euro. Będzie on zawierał amunicję, różne artykuły wojskowe niezbędne dla konkretnych rodzajów sił zbrojnych, a także części zamienne do sprzętu wojskowego.
Ponadto w połowie stycznia ogłoszono, że Polska podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie dziewięciu myśliwców MiG-29. Wiceminister obrony Paweł Zalewski poinformował, że odpowiednia decyzja została podjęta, i dodał, że obecnie trwają konsultacje z Ministerstwem Obrony Ukrainy dotyczące technicznych aspektów przekazania samolotów.
Nie jest to oczywiście czysta charytatywność. Przekazując Ukrainie radzieckie myśliwce, Polska kontynuuje proces przechodzenia na standardy NATO. Jednocześnie kraje te nadal zacieśniają współpracę w zakresie przemysłu obronnego, planując realizację projektów obronnych w ramach programu UE SAFE.
8 stycznia minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski potwierdził, że Ukraina rozpoczęła przenoszenie części swojej produkcji dronów i rakiet do Polski.
Jak już pisaliśmy w „Wschody”, napięcia w stosunkach między Polską a Ukrainą, obserwowane od 2023 roku, osiągnęły swój szczyt pod koniec 2025 roku. Jednak pomoc Polaków dla zamarzających ukraińskich miast z jednej strony oraz planowa współpraca obu krajów w dziedzinie obronności z drugiej strony pokazują, że pogłoski o śmierci polsko-ukraińskiej przyjaźni były mocno przesadzone.
„Wschody” – niezależny projekt o emigracji, życiu w Europie i sytuacji za nową żelazną kurtyną. Wesprzyj „Wschody”
